Wśród nominacji nie zabrakło kontrowersyjnej nominacji reprezentantek Czech w chodzie na Mistrzostwa Europy w Birmingham - Franklovej i Martínkovej, ale Zajíčka i Hlaváča już nie ma!!!!

Autor artykułu: Lucie Nekulová

Zdjęcie: Mia Stewartová i Josef Smola

WYNIKI Półmaraton SREBRNY

WYNIKI MAELO Lovosice

Miniony weekend spacerowy był naprawdę bogaty w wydarzenia. I każdy, kto chciał, mógł być świadkiem bicia rekordu świata na czeskiej ziemi. Ale przejdźmy do konkretów.

zacznij od srebraW piątek 24.7 lipca w Stříbro odbył się półmaraton w ramach Złotego Tygodnia Emila Zátopka. Powszechnie wiadomo było, że jest to bieg dla Eliška MartínkováW tym roku wraca po długotrwałej kontuzji, kiedy jeden problem gonił drugi. Eliška wróciła do rankingu, ale brakowało jej wymaganej formy wymaganej przez ČAS na Mistrzostwa Europy w Birmingham. Po braku występu w Belgii (patrz poprzedni artykuł), Eliška została zarejestrowana do startu w Irlandii 12.7 lipca. Jednak nie wystartowała i została oznaczona jako DNS w wynikach. Wyścig w Stříbrze pojawił się w kalendarzu. Wszyscy stawili się na wyścigu, z wyjątkiem Martínkovej. Nie dotarła, twierdząc, że ratuje kolano. DNS był jedynie hipotetyczny, zgłoszenia nie zostały złożone za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej ČAS. Jednak w Stříbrze już spekulowano, czy Martínková otrzyma zielone światło na Mistrzostwa Europy, mimo że nie spełniła kryteriów kwalifikacyjnych. Osoby znające sytuację były przekonane, że…

Hlaváč FranklováNa miejscu byli jednak inni. Vitek Hlavac przyszedł pomóc Elżbieta Frankl poprawić czas i pozycję w rankingu. Alžběta była na ostatnim miejscu w Mistrzostwach Europy, a przed nami weekend pełen zawodów mistrzowskich z różnych krajów. Bětce nadjechała z tempem, aby pomóc i Ema Klimentowa, który był jedynym czeskim piechurem, który spełnił wszystkie warunki kwalifikacyjne.

Na starcie był również Roman Hanyk , a Michaela Říhová przejechała cały kraj . Od samego początku na prowadzeniu była trójka prowadzona przez Vítka, Klimentová omijała Franklovą i starała się wspierać jej wyczyn. Wieczorny start zapewnił przyjemną pogodę, więc Alžběta musiała utrzymać założone tempo. Walczyła z całych sił, jednak po połowie wyścigu stało się jasne, że nie będzie łatwo. W pewnym momencie przewaga nad Vítkiem wzrosła do 5-10 m, obejrzał się nawet za siebie i wydawało się, że nie wie już, jak hamować. Bětka wielokrotnie próbowała coś zrobić ze spadającym tempem i nie odpuszczała aż do ostatnich metrów. Obaj kierowcy, Hlaváč i Klimentová, pozwolili Franklovej wyjść na prowadzenie na ostatnim okrążeniu i Bětka w ten sposób zwycięsko przekroczyła linię mety. Czas nie był taki, na jaki liczyła, poprawiła swój wynik z Podiebrad o ponad 2 minuty, osiągając czas 1:45:52.6. Jednak była prawie 4 minuty za OR z zeszłego roku. Tylko czas pokaże, czy to jej wystarczy, ale patrząc na przykład na Podiebrady, gdzie nie tworzymy drużyn, ponieważ nie mają odpowiedniego wyniku, ten wynik nie powinien być wystarczający. Obiektywnie rzecz biorąc, to bardzo mało jak na Mistrzostwa Europy dorosłych. Roman Hanyk został zdyskwalifikowany w ostatniej ćwiartce biegu. Michaela Říhová zasługuje na ogromny komplement . Pokazała wielkie serce do chodzenia, kiedy wyruszyła przez całą republikę, aby odbyć bieg treningowy. Czas 1:57:18.5 jest dla niej bardzo cenny. Michaela przebiegła cały bieg sama, rywalizując tylko głową i techniką, czapki z głów przed tą studentką.

Tego samego dnia, w piątek, rozpoczęły się tradycyjne prywatne Mistrzostwa Europy Masters w Lovosicach, tzw. MAELO, dla piechurów. Triatlon w chodzie na dystansie 3000 m – 5000 m – 10 km odbywał się od piątku do niedzieli.

Pepa DashaW piątkowy wieczór grupa 25 sportowców pod przewodnictwem Rudolf CoganRuda w poprzednich tygodniach bił europejskie rekordy weteranów i chciał spróbować tu pobić rekord świata. Wysunął się na prowadzenie od samego startu, bez przewodników, sam. Pierwszy kilometr w czasie 4:04 zapowiadał, że rekord (12:18) może paść. Kolejny kilometr był tylko o sekundę wolniejszy, a rekord został zachwiany doszczętnie. Ruda nie odpuścił i został nagrodzony nie tylko zdecydowanym zwycięstwem, ale także nowym rekordem świata M55 z czasem 12:14.21. Brawo!

Niemiec Steffen Borsch (M50) również spisał się dobrze – 14:08.65, rozpoczynając swoją drogę do złotego hat-tricka. Dagmar Fišerová z Vrchlabí uzyskała doskonały rekord życiowy, 16:17.40, ale w swojej kategorii W50 musiała ustąpić Niemcowi Brytyjczykowi Schröterowi ( 15:41.10).

I Józef Smoła M60 wygrał w swojej kategorii (16:47.79) i wyznaczył trend złotego weekendu. Srebro w kategorii M75 zdobyła George Janousek a czwarte miejsce przypadło innemu przedstawicielowi Smola chůze Jiří Šotol.

W sobotnim wyścigu pięciu zawodniczek, Borsch i Smola stanęły na najwyższym stopniu podium w swoich kategoriach . W wyścigu kobiet Schröter kontynuowała zwycięską passę. Dagmar Fišerová poprawiła swój wynik z Radotína i jej nowy OR wynosi 28:03.59.

Niedzielna dziesiątka była testem tylko dla największych entuzjastów chodzenia. Upał, wymagająca trasa, nic łatwego dla weteranów, a już na pewno nie dla tych, którzy postanowili rozwalać tartan/asfalt przez 3 dni. To nie jest łatwe nawet dla dwudziestolatków, ale w kategoriach, powiedzmy 50+, graniczy z naruszeniem Konwencji Genewskich. Tutaj oczywiście wszyscy się katują, dobrowolnie, a nawet za to płacą. :-). Pierwsze dwa miejsca zajęli lekkoatleci spoza kategorii masters – Ukrainiec Poliszczuk (45:27) i Francuz David Kuster (46:41).

Steffan Borsch skompletował hat-tricka, wygrywając z czasem 55:47. Dagmar Fišerová pokonała Niemkę Schröter i uzyskała czas 59:32. Josef Smola wyprzedził pozostałych sześćdziesięciolatków o 25 minut, przekraczając linię mety z czasem 1:00:44. Tomáš Vojtíšek również wystartował z Czechami (1:08:58), co zapewniło mu drugie miejsce w kategorii M50. Jiří Janoušek zdominował bieg w kategorii M70 z czasem 1:12:37. Tomáš Miřejovský zdobył również srebro w kategorii M65 z czasem 1:35:22.

Weterani pokazali świetne występy, brawa dla tych, którzy ścigali się trzy dni z rzędu. To wielkie, chodzące serca.

Po weekendzie wyścigowym pozostało tylko czekać na to, jak potoczą się losy nominacji do Mistrzostw Europy. To nie jest łatwa sprawa. Na zakończenie zawodów 28.7 lipca w rankingu znalazły się następujące nazwiska:

Mężczyźni: Głowa, Kukla, Moravek, Króliczek

Kobiety: Klimentová, Martínková.

Jednak tylko Klimentová, Kukla i Morávek mieli zagwarantowany start . Morávek spełnił limit na maraton w zeszłym roku w Żytawie. Raz nie zmieścił się w limicie potwierdzeń ČAS i w limicie ostrym podczas okresu nominacji. Klimentová miała limit potwierdzeń na półmaraton i była również w pierwszej dwudziestce rankingu. Kukla zdał ranking, ponieważ ze względu na kategorię wiekową U23 nie potrzebował limitu potwierdzeń.

Ale runda kwalifikacyjna nie zakończyła się 28.7 lipca. Później nastąpią odwołania, potwierdzenia i oferty wolnych miejsc.

We wtorek wieczorem Franklová nie miała awansu. W środę ponownie zajmowała 35. miejsce, a po kolejnych anulacjach jest na 27. pozycji. W czwartek została zatwierdzona przez ČAS, mimo że w momencie zamknięcia rankingu nie zajmowała miejsca awansowego i nie spełniała limitów.

Eliška Martínková również jest nominowana . W tym roku w Brnie pokazała bardzo wysoki poziom w pierwszej dziesiątce. Jednak przebiegła 20 000 m z czasem 5 min/km i nie startowała w innych możliwych biegach nominowanych. Możliwość awansu obu kobiet do rankingu pokazuje, o ile łatwiej jest kobietom w porównaniu z mężczyznami. Jeśli zdrowie Martínkovej dopisze, możemy spodziewać się, że zaprezentuje się na innym poziomie niż Franklová. Broni 11. miejsca z poprzednich Mistrzostw Europy. Jednak jej nominacja bez czasu kwalifikacyjnego nie jest oczywista.

Niestety, w nominacji ČAS brakuje innych czeskich flag pieszych. Hlaváč nie spełnił limitu potwierdzenia, mimo że był w rankingu z limitem EA. Limit ten został jednak spełniony przed okresem kwalifikacyjnym ČAS. Zajíček również nie spełnił limitu. Żaden z nich nie miał szans, w przeciwieństwie do Martínkovej i Franklovej. Jeśli porównamy najlepszy wynik Franklovej w półmaratonie w tym roku, Stříbro, to według węgierskich tabel wynosi on 975 punktów. Zajíček, który w Poděbradach pokazał się znakomicie jak na swój wiek, ma za ten występ 1143 punkty według tabel. Jeśli wierzyć samym faktom, różnica w wynikach wynosi może dwie klasy. Pierwsza dziesiątka Martínkovej jest również znacznie niższa pod względem punktów (1078) niż wynik Zajíčka. Mimo to Zajíček nie nabrał pewności siebie.

W Birmingham zobaczymy 6 czeskich flag, ale mogłoby ich być więcej. Byłoby wspaniale, gdyby kwalifikacje były transparentne i wszyscy byli oceniani w ten sam sposób. Jeśli nie jesteście pewni liczb, bo nominowanych jest 5, to uważajcie! Ta jedna flaga nie będzie wśród zawodników. Wśród zaproszonych sędziów, po raz pierwszy od dawna, znajdzie się sędzia z Czech. Miloslav Lapka otrzymał zaproszenie od European Athletics . Z pewnością zobaczymy bieg na milę z celami, byłoby wspaniale, gdyby inni Czesi mogli się pokazać.

Niestety, chód nie będzie się dobrze prezentował w Birmingham. Zawody odbywają się jednego dnia, o tej samej porze. Wielu zawodników startujących na obu dystansach musiało dokonać wyboru. Dlatego też nie wszystkie wolne miejsca w chodzie (35 osób w każdej dyscyplinie) zostaną zajęte. Do maratonu kobiet zgłosiło się tylko 21 z 35 możliwych chodziarzy. Zawodniczki, które w innym przypadku nie miałyby szans, również wezmą udział w biegu. Wynik prawdopodobnie będzie taki sam jak po ostatnich Mistrzostwach Europy. Wtedy liczba miejsc w chodzie została zmniejszona. I tak możliwe, że na kolejnych Mistrzostwach Europy będzie tylko 25 miejsc w każdej dyscyplinie. Szkoda. Ale i tak będzie na co popatrzeć. Mistrzostwa poszczególnych krajów w ten weekend pokazały, że chodziarze są w świetnej formie. Rekordy krajowe i życiowe spadały na krótszych dystansach, a europejscy zawodnicy są doskonale przygotowani. Można zakładać, że w Birmingham nastąpi wir rekordów życiowych. Być może nawet czeskich…

Tor MAELO

Dyplom MAELO

Ile koszulek Czechów zobaczymy na Mistrzostwach Europy w Birmingham podczas półmaratonu i maratonu?

Autor artykułu: Lucie Nekulová

Źródło zdjęcia: TIME

Letnie miesiące nie sprzyjają wysokiej jakości wyczynom wytrzymałościowym. Przynajmniej w amatorskiej części świata lekkoatletyki, profesjonaliści muszą być w stanie rywalizować w upale. Starty reprezentacji narodowych mają swoje własne zasady i terminy, a poza nimi nie ma pociągu. Tak jak sportowcy, robimy sobie przerwę, ale uważnie śledzimy wyniki. Bo czasami ludzie rywalizują w upale. A zatem, co ciekawego wydarzyło się ostatnio z naszej perspektywy, z perspektywy chodzącego kibica?

W ostatnim tygodniu roku szkolnego, w ciepły czerwcowy wieczór, na zlocie TIPOS w Bańskiej Bystrzycy odbył się bieg na 5000 metrów. I tak jak w zeszłym roku, w biegu wzięła udział reprezentacja Czech. Bieg zgromadził liczną grupę startową, w której mężczyźni startowali razem z kobietami.

Opole HoodReprezentant Węgier objął prowadzenie od samego początku Bence VenyercsanDosłownie przeleciał nad tartanem, aż widz nie mógł wyjść z podziwu. Zwycięzca maratonu w Dudińsku niemal unosił się nad tartanem i minęło zaskakująco dużo czasu, zanim Węgier otrzymał rzut karny i z frustracji zrezygnował z biegu. Jednak, jeśli spojrzeć na nagranie choć trochę obiektywnie, nie było o czym dyskutować. Za nim stał bliźniak. Czarny - Tóth (inny Węgier) i Kukla podążali za nimi w pewnej odległości. Černý zaczął przegrywać z Tóthem i przekroczył linię mety na drugim miejscu z przewagą prawie 30 sekund. Jednak nawet występ Tótha nie został oceniony pozytywnie przez sędziów, więc Węgier dołożył 30 sekund i ostatecznie zajął drugie miejsce z przewagą 32 setnych. Domowy Černý (20:12.99), startujący z pełnym treningiem, cieszył się ze zwycięstwa. Nasz Alberta Kukla, ale był już ponad minutę za nim (21:26.05).

Wśród kobiet, powracająca Eliška Martínková objęła prowadzenie już na starcie . Przemknęła obok rywalek i wydawało się, że decyzja została podjęta. Ale Hana Černá czuła się jak u siebie i również miała ochotę na zwycięstwo. W końcu zeszłoroczny wyścig miał podobny przebieg, kiedy to wciąż była znacznie za Klimentovą (która w tym roku nie startowała) i w końcu udało jej się ją znacząco zdominować. Po 3 km Martínková zaczęła zmniejszać stratę, dogoniła ją, a Martínková nie była już w stanie zareagować na jej ostre tempo. Hana Černá zaprezentowała taktycznie dojrzałą i doskonałą formę w nowym OR 22:18.24. Martínková finiszowała 22 sekundy za nią, zajmując drugie miejsce - 22:40.92 i mogła opuścić Bystrzycę zadowolona. Alžběta Franklová pokazała coraz lepszą formę, zajmując czwarte miejsce (23:44.83) , jednak straciła 43 sekundy do zeszłorocznego wyniku.

W ostatni weekend czerwca w Opolu odbyły się zawody MU U 23. Nasi młodzi sportowcy rywalizowali z drużynami z Węgier, Polski i Słowacji. Zawody były transmitowane na żywo, ale z powodu upałów harmonogram uległ zmianie. Biegi na 5000 metrów i marsze przeniesiono na wczesne godziny poranne, więc kamery uchwyciły tylko końcówkę biegu.

10 000 m kobiet.

Franklova OpoleWyniki przedstawiają się następująco: Mężczyźni ruszyli pierwsi, przed 8:30. Dwóch Ukraińców objęło prowadzenie i nie oddało go przez cały wyścig. Zwycięzcą został Eduard MURAVSKYI z wynikiem 43:56.38. Alberta Kukla zakończył z 6 punktami na trzecim miejscu. Wydajność 44:35.26 Nie jest to niesamowite, ale trzecie miejsce się liczy. Wyścig naprawdę nie poszedł dobrze. Roman Hanyk. Zajął 7. miejsce, zdobywając 2 punkty i uzyskując czas 51:36.26Roman stanął w polu karnym i szkoda, że ​​zaliczył najgorszy występ w roku, wychodząc w koszulce reprezentacji. Wszystkie pozostałe występy w tym roku to zupełnie inna kategoria. Tak wczesne wstawanie chyba nie do końca odpowiadało naszym zawodnikom.

Przed wpół do dziesiątej kobiety wyruszyły na 25 okrążeń w rozgrzanym tartanie. Od samego początku faworytka wyścigu, Ema Klimentová , nieustraszenie prowadziła . Popisała się suwerennym, solowym występem i minęła linię mety bez najmniejszego ruchu z czasem 46:43.37. Druga Węgierka Kovács straciła prawie 2 minuty. Alžběta Franklová zachowała swój najlepszy tegoroczny występ na start reprezentacji . Za trzecie miejsce zdobyła 6 punktów, uzyskując czas 48:56.16. Doskonały wynik.

Czeska reprezentacja zajęła 2. miejsce w zawodach drużynowych, za zwycięskimi Węgrami.

W sobotę 4.7 lipca w węgierskiej Nyíregyházie odbyły się zawody U18 MU . Nastąpiła zmiana w składzie młodzieżowych drużyn na Mistrzostwa Czech. Zgodnie z kryteriami, para Weis - Slaměník miała wystartować. Jednak Slaměník zakwalifikował się również w biegu na 3000 m i, ponieważ wolał start w biegu przełajowym, założył koszulkę narodową trzeciego miejsca z Mistrzostw Czech Drdla. I na pewno nie zgubił się w koszulce narodowej. Zwycięzca Ligeti 21:45:96 miał inny występ, ale Denis Drdla pokazał równie doskonały występ jak na Mistrzostwach Czech, potwierdził swój skok naprzód i zaskakująco zajął świetne drugie miejsce z czasem 24:40.05. Wyścig naprawdę nie poszedł dobrze Jakubowi Weisowi. Wynik 25:54.84 i piąte miejsce są daleko poza możliwościami sportowca z Duchcova. Jednak nawet nieudany wyścig jest cennym doświadczeniem w tym wieku.

Wśród dziewcząt nasze zawodniczki nie stanęły na podium. Tym razem Noemi Maják pokonała zwyciężczynię Mistrzostw Czech Mulačovą i ustanowiła nowy rekord życiowy z czasem 26:19.74 w swoim debiucie w reprezentacji . Do trzeciej lokaty straciła 9 sekund. Ema Mulačová zajęła 5. miejsce, a jej wynik 26:43.09 to jej drugi najlepszy wynik w karierze. Innymi słowy, obie zawodniczki osiągnęły granicę swoich możliwości i mogą być zadowolone.

W klasyfikacji generalnej dominowała czeska młodzież z MU, a nawet piechurzy zdobyli złote medale. Co ciekawe, piechur-biegacz Slaměník zajął trzecie miejsce z czasem 8:48.30.

Nasi chodziarze zaprezentowali się również na innych zawodach. Klimentová i Franklová spróbowały swoich sił w nietypowym marszu na milę w Eisenstadt w Austrii, gdzie Ukrainka Olyanovská ustanowiła nowy rekord świata z czasem 6:10.09. I trzeba przyznać, że Olyanovská również w tym tempie szła absolutnie perfekcyjnie! Klimentová zajęła trzecie miejsce z czasem 6:23.90, a Franklová siódme z czasem 7:18.95. Marsz na milę pojawia się coraz częściej na zawodach. W krajach anglosaskich powszechne jest chodzenie w halach, ale w tym roku mistrzowie spróbowali tego dystansu na Mistrzostwach Czech w Rumburku.

Eliška Martínková powróciła do światowego rankingu podczas biegu w belgijskim Gosselies, okrążając stadion na 20 000 m w biegu solowym z czasem 1:40:36.50 . Drugą startującą była Cara Brass, ale przebiegła tylko 5000 m.

Co jeszcze nas czeka ? W nadchodzący weekend odbędą się dwa biegi piesze. Tradycyjny MAELO w Lovosicach , gdzie zawsze startuje wielu czeskich weteranów.

A potem jest półmaraton na bieżni, który odbędzie się w ramach Złotego Tygodnia Emila Zátopka (informacje na stronie internetowej biegu lub stronie ČAS) . Tradycyjne wydarzenie, które odbywało się w Pradze, przeniosło się do Pilzna i Stříbra. Zamiast dziesiątek, chodziarze przebiegną półmaraton. Dlaczego? Zgłoszenia przyjmuje Kateřina Čermáková, co jest oczywiste. To ostatnia szansa dla naszych reprezentantów na spełnienie limitu kwalifikacyjnego do Mistrzostw Europy. W rankingu mamy kilku chodziarzy. Ale nie wszyscy spełnili limit kwalifikacyjny ČAS. Nie wszyscy muszą, zawodnicy poniżej 23 roku życia pobiegną zgodnie z kryteriami nominacji, nawet jeśli nie mają limitu potwierdzenia ČAS, ale ich pozycja w rankingu będzie wystarczająca. Dotyczyłoby to Franklové - półmaraton (35. miejsce), Kukly - półmaraton (35. miejsce). Limit został osiągnięty przez Moráveka (maraton) z Žitavy . Trio Martínková - Hlaváč - Zajíček nie spełniło limitu potwierdzenia. Vítek spełnił standard z zeszłorocznych Poděbradów, ale brakuje mu potwierdzonego wyniku. Zobaczymy, czy spróbuje na trasie półmaratonu w Stříbrze. Adam Zajíček jest sklasyfikowany na 35. miejscu w maratonie, ale również nie spełnił limitu potwierdzenia. Jednak osiągnięcie wyniku w półmaratonie na poziomie 1:26:45 byłoby wyzwaniem dla obu z nich. Zajíček, który biegł świetnie w Poděbradach, był ponad minutę gorszy od tego czasu, Hlaváč był o kolejne 2 minuty wolniejszy.

Biorąc jednak pod uwagę zaangażowanie ČAS w organizację zawodów (sędzia międzynarodowy) i K. Čermákovej, jest pewne, że Martínková postara się dobrze wypaść . Dzięki znakomitemu występowi w pierwszej dziesiątce na Mistrzostwach Czech w Brnie i czasowi, jaki wywalczyła w Belgii, awansowała na 29. miejsce w Europie w rankingu. Nie mamy nic przeciwko Elišce, z pewnością wszyscy będziemy się cieszyć z jej występu na Mistrzostwach Europy, ale to pokazuje, jak niska jest ona w porównaniu z mężczyznami wśród zawodniczek. Ale ranking to nie ranking, Eliška nie ma potwierdzonego czasu ČAS 1:37:30. I można założyć, że właśnie w tym kierunku pójdą jej wysiłki w sobotę w Stříbro. Wszystkim, którzy wystartują w Stříbro lub Lovosice, życzymy lekkich nóg, a Elišce, jeśli dojdzie do limitu, niech się uda. Im więcej czeskich koszulek zobaczymy w Birmingham , tym lepiej.

Półmaraton marszowy na bieżni lekkoatletycznej w Stříbrze w ramach cyklu biegów biegowych Zátopek Golden Week, 24 lipca 2026 r.

PROPOZYCJE / OPIS

W RAMACH cyklu biegów ZÁTOPKŮV ZLATÝ TÝDEN, 24 lipca o godz. 19:00 na stadionie lekkoatletycznym w miejscowości Stříbr, Palackého 1269 odbędzie się bieg OPEN – półmaraton dla mężczyzn i kobiet oraz chód dla mężczyzn i kobiet na dystansie 20 000 m.

Wyścig jest również szansą na zakwalifikowanie się do Mistrzostw Europy w chodzie w Birmingham (15 sierpnia 2026 r.)!!!

Zgłoszenia do zawodów w chodzie (półmaraton mężczyzn i półmaraton kobiet) należy przesyłać do środy 22 lipca 2026 r. do godziny 20:00 e-mailem na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, musisz mieć włączoną obsługę JavaScript.

Opłata wpisowa: https://www.zlaty-tyden.cz/zlata-petka/

Więc nie wahaj się i zapisz się!!!!

Ulotka ZZT 2026ROZKŁAD JAZDY 24 lipca 2026 r.:
16:00 - rozpoczęcie rejestracji zawodników
17.10:1 – start biegu OLYMPIC HOPE – kobiety na dystansie 500 m
17.10:1 – start biegu olimpijskiego „Nadzieje olimpijskie” – studenci na dystansie 500 m
17.10:1 – start biegu OLYMPIC HOPE – juniorzy na dystansie 500 m
17.10:1 – start biegu OLYMPIC HOPE – juniorzy na dystansie 500 m
17:25 – ogłoszenie zwycięzców w kategorii NADZIEJA OLIMPIJSKA
17:30 – zakończenie rejestracji do biegu głównego – wydawanie numerów startowych
17.40:5 – wprowadzenie uczestników biegu głównego na 000 m
17.50:5 - 000 m – ZŁOTA PIĘĆ EMILA ZÁTOPKA
(bieg główny - tylko mężczyźni, którzy przebiegną 5000 m w czasie poniżej 20:00 min.!!)
18:00 – zakończenie zapisów na bieg nr 2 – rozdanie numerów startowych
18.20:20 - 5 m - bieg nr 2 (kategoria kobiety + mężczyźni z czasami powyżej 000:00 min.)
18:50 - zakończenie zapisów na bieg nr 3 - rozdanie numerów startowychel
19:00 – półmaraton marszowy / 20 000 m
19:05 – ogłoszenie zwycięzców (miejsca od 1 do 6 w klasyfikacji generalnej)
21:00 – ogłoszenie zwycięzców półmaratonu / marszu na 20 000 m

 

 

PRZYJACIEL ODSZEDŁ ....

W nocy z soboty 20 czerwca na niedzielę 21 czerwca 2026 roku pan JAROSLAV BRÁBLÍK (* 7 marca 1943 r.), pochodzący z Ołomuńca, wyemigrował do Szwajcarii w 1970 roku, gdzie mieszkał w Asconie nad jeziorem Maggiore. Po listopadzie 1989 roku (aksamitnej rewolucji i końcu komunizmu w Czechosłowacji) bardzo często i chętnie odwiedzał Ołomuniec, Šternberk, Bystrovany, a zwłaszcza Pragę!

MISTRZOSTWA ŚWIATA W LYONIE 2015 31243Były aktywny zawodnik, sponsor turystyki pieszej, utrzymywał długotrwałe kontakty z piechurami z Czech, Moraw i Słowacji i był jednym z największych propagatorów sportu pieszego w Ołomuńcu, gdzie od połowy lat 60. XX wieku wraz z Aloisem Lajčíkiem i Václavem Dostalíkiem stworzył drużynę walczącą o czołowe miejsca w mistrzostwach i zawodach krajowych.

W połowie lat 60. przeniósł się do TJ Lokomotiva Ołomuniec, co stworzyło mu lepsze warunki do przygotowania i ukończenia biegów w całej Czechosłowacji, a także do zorganizowania własnego biegu pieszego „Ołomuniecka Dwójka”, którego jest współorganizatorem od 1967 roku. 3 lipca 1968 roku zajął 3. miejsce w Ołomunieckiej Dwójce z czasem 1:45:03 godziny (20 km). 26 października 1967 roku wziął również udział w pierwszym corocznym biegu na 50 km na torze w Ołomuńcu.

Jak wspomniano we wstępie, był jednym z największych promotorów sportów pieszych w Ołomuńcu w okresie powojennym, wraz z Aloisem Lajčíkiem i Václavem Dostalíkiem, z którymi stworzył drużynę walczącą o czołowe miejsca w mistrzostwach i zawodach krajowych. W połowie lat 60. ci piechurzy przenieśli się do TJ Lokomotiva Olomouc, co stworzyło im lepsze warunki do przygotowania i ukończenia wyścigów w całej Czechosłowacji, a także do organizacji własnego biegu pieszego. W 1967 roku połączyli siły z utalentowanymi organizatorami Jaroslavem Polákiem i Františkiem Dvořákiem, aby założyć „Ołomuniecką Dziesiątkę”. Wyszli z wizją biegu, który powtarzałby się corocznie i zyskał popularność wśród naszych czołowych piechurów. Na miejsce biegu wybrali Park Smetany, miejsce międzynarodowych wystaw kwiatów, co w połączeniu z idealną trasą biegu w otoczeniu parku stworzyło niepowtarzalną atmosferę. Dlatego wyścig szybko stał się popularny nie tylko wśród naszych, ale także zagranicznych piechurów. Pierwszy rok, w 1967 roku, odbył się przy niesprzyjającej, deszczowej pogodzie, ale nie ostudziło to entuzjazmu organizatorów. „Mieliśmy szczęście!” – ogłosili uczestnicy mieszkańcy Ołomuńca, a na drugi rok natychmiast zaplanowali mecz między piechurami z Ołomuńca a piechurami z Odense w Danii. Legendarny reprezentant Harry Kristensen przywiózł ich do Ołomuńca w 1968 roku. Drużyna z Ołomuńca w składzie Dostalík, Lajčík i Bráblík wygrała mecz z wynikiem 1919 do 1561 punktów według tabeli punktowej. Od 1968 roku międzynarodowy udział w biegach w Ołomuńcu jest częstym wydarzeniem. Mieszkańcy Ołomuńca nie zapomnieli również o młodzieży i od pierwszego roku zostali oni uwzględnieni w programie kategorii młodzieżowej. Młodsza młodzież startowała osobno na dystansie 5 km, studenci na 1 km, a starsza młodzież startowała razem z mężczyznami na 10 km. W 1973 roku, oprócz biegu pieszego, po raz pierwszy zorganizowano bieg.

P1440815 PZnałem Jardę z biegów maszerskich od 1989 roku, a kiedy przyjechałem do pracy do Szwajcarii w 1991 roku, stał się moim wielkim przyjacielem i pomógł mi przyzwyczaić się do kapitalistycznego życia, zupełnie innego niż to w ówczesnej komunistycznej Czechosłowacji. Po moim powrocie do chodzenia w 2009 roku towarzyszył mi na większości dużych biegów maszerskich nie tylko w kraju, ale głównie za granicą, w tym na legendarnym biegu w Perth w Australii w listopadzie 2016 roku (Mistrzostwa Świata MASTERS). Od 2011 roku jest również członkiem naszego stowarzyszenia SMOLA CHŮZE i teraz pozostaje nie tylko w naszych sercach, ale także naszym honorowym członkiem! 

Był wspaniałym przyjacielem, zawsze w dobrym humorze, osobą rzetelną i przyjazną, zawsze chętną do udzielania rad i pomocy, która nigdy nikogo nie zawiodła.

Pozostawaliśmy w stałym kontakcie aż do końca jego życia, ostatni raz tej wiosny w Ołomuńcu (60. rocznica Ołomunieckiej Dwudziestki)...Jestem bardzo smutny...i postanowiłem poświęcić mu 13. rocznicę Praskiej Godziny Spacerowej - 17 października 2026 r. i w ten sposób uczcić jego pamięć.

CZĘŚĆ JEGO PAMIĘCI!!!

Józef Smoła

DSC 0461 57. rocznica. Olom. 20 Jaroslav Brablík dożywa 80 latZdjęcie profilu przegranego BráblikaDSC 0465 Jaroslav Bráblík 80 latPescaraU hipopotama

 

 

Albert Kukla zdobył pierwszy tytuł wśród mężczyzn. Eliška Martínková powróciła, zdobywając tytuł mistrzowski w chodzie na 10 000 m.

 

WYNIKI

Autor artykułu: Lucie Nekulová

Źródło zdjęcia: ČAS

W piątek 12 czerwca w pięknym kompleksie sportowym Uniwersytetu Technicznego w Brnie Pod Palackého vrchem odbyły się III Mistrzostwa Czech w chodzie na 10 000 m mężczyzn i kobiet. Na trasie 5000 m rywalizowały drużyny juniorów i dorosłych.

Pierwsze Mistrzostwa Czech odbyły się w NMNM i było gorąco. W zeszłym roku w Benešovie upał zamienił się w piekło, sięgając 40°C, a warunki do wyścigów były dalekie od idealnych. W tym roku wszystko było inaczej. Harmonogram był znacznie bardziej sprzyjający. W ramach mistrzostw wielobojowych, tym razem chodziarze spotkali się w piątek wczesnym wieczorem. Gdyby było gorąco, byłoby lepiej. Oprócz jazdy na czas, pogoda również sprzyjała chodziarzom, a warunki do wyścigu dorosłych były idealne.

Pierwsze na tor wybiegły juniorki i nastolatki. Para juniorek, Součková i Hromádková, objęła prowadzenie, a Štefáčková szła śmiało w niewielkiej odległości.

Prowadząca para budowała coraz większą przewagę, dziewczyny nie oddawały sobie ani metra, jedna próbowała przez chwilę, potem druga, ale dziewczyny szły ramię w ramię i po 4 km pozostałe juniorki wyprzedziły ją o okrążenie lub więcej. W tym momencie Hromádková próbowała zaatakować, ale Součková zawsze przechwytywała atak, doganiała ją i atakowała ponownie. Około 300 m przed metą nastąpił ostateczny atak Hromádkovej, jej przeciwniczka nie była w stanie zareagować na miażdżący finisz i Kateřina Hromádková (trener Šnajdr) zapewniła sobie pierwszy tytuł mistrzowski, przede wszystkim świetny rekord życiowy - 25:18:78 . Nie zbliżyła się jeszcze nawet do 26 minuty! Klára Součková (trener Bahenský) powiesiła na szyi srebrny medal, poprawiając swój rekord życiowy z zeszłego tygodnia na MU o 18 sekund do 25:26.47 . Dziewczyny pokazały wspaniałą walkę, ale walka toczyła się również na innych szczeblach. Štefáčková, która wystartowała dzielnie, walczyła z całych sił, ale samotny wyścig z wiatrem na przeciwległej prostej i szybszy start powoli ją dogonił. Kokořová dogoniła ją z wielkim wysiłkiem w połowie wyścigu, dziewczyny walczyły przez 2 okrążenia, po czym Kokořová wykorzystała swoje bogate doświadczenie i udało jej się oderwać od przeciwniczki. Eliška Kokořová (klasa Nejezchleba) zdobyła brąz z czasem SB 28:22.21 . Nela Štefáčková nie zdobyła medalu, ale nie oddała tanio skóry, na ostatnim okrążeniu spróbowała ponownie zaatakować i ostatecznie straciła do Kokořovej tylko 5 sekund i zdobyła ziemniaka (lub czekoladę) z nowym czasem OR 28:27.45.

Było też na co popatrzeć w juniorkach. Duet Maják - Mulačová prowadził z pełną pewnością siebie, a Maják narzuciła tempo na pierwszych 3,5 km. Potem dobiegła Mulačová, a Maják nie była w stanie zareagować, po prostu tego dnia to nie zadziałało. Emma Mulačová (kategoria Šafránková) wygrała z nowym rekordem życiowym 26:15.61 i dopisała do swojego konta tytuły w hali i na otwartym stadionie. Noemi Maják (kategoria Filingr) zdobyła srebro z czasem 26:52.16. Veronika Zvonková (kategoria Nejezchleba) również stanęła na brązowym podium z rekordem życiowym 27:58:35 . Długo walczyła z Sofią Proňovą , ale udało jej się oprzeć jej presji.

Następnie pięciu młodych zawodników wyruszyło na wyścig z juniorem Röslerem . Przybył do Brna pomimo tego, że zawody mistrzowskie juniorów zostały odwołane z powodu małej liczby zgłoszeń. W przeciwieństwie do Vejvančickiego, wciąż brakuje mu dobrego czasu na 5000 m i chciał to zmienić w Brnie. Od startu narzucił ostre tempo tuż powyżej granicy czterech i pół minuty i walczył o pobicie rekordu życiowego. Ku zaskoczeniu wszystkich zainteresowanych widzów, Marek najpierw udał się do strefy karnej, tylko po to, by zostać zdyskwalifikowanym 2 okrążenia przed metą. Nie wszyscy zgadzali się z jego dyskwalifikacją i była to jedna z dyskwalifikacji dnia, która wywołała ożywioną dyskusję. Marek będzie musiał poczekać na świetny występ. On i Vojta mogą spróbować swoich sił w okolicach Hodinoviec i w Żytawie. Chcielibyśmy zobaczyć ich obu.

Wyścig został ustawiony przez parę nastolatków z Duchcova, Weisa i Slaměníka, a Drdla jechał tuż za nimi w niewielkiej odległości. Weis zaczął przegrywać z Röslerem wcześniej i wydawało się, że to już przesądzone. Ale na 3 okrążenia przed metą udało mu się dogonić kolegę, dotrzymać mu kroku i w końcu zaatakować go z przytłaczającą przewagą. Jakub Weis zdobył tytuł z doskonałym rekordem życiowym 23:11.94 . A rnošt Slaměník (obaj tr. Slaměník) zdobył srebro z równie doskonałym występem 23:44.84 . Rywalizował również o OR na torze, ale w Podiebradach zjechał już poniżej 23 minut! Denis Drdla (tr. Musil / Řežábek) również startował znakomicie. Pobiegł jak w rajdzie marzeń, był fantastycznie przygotowany i poprawił swój czas o niesamowite 130 sekund w porównaniu z wyścigiem ligowym w Radotínie, osiągając czas 24:28.05. Niesamowite.

marionetkaPotem czekało na nas kilkunastu dorosłych. Mężczyźni i kobiety wystartowali we wspólnym wyścigu. I tak jak w przypadku młodzieży, mogliśmy obserwować wspaniałe walki na wielu poziomach. Vítek Hlaváč stanął na czele wyścigu, a za nim jechała trójka Kukla – Zajíček – Gdula. Kukla cierpiał. Przed wyścigiem miał trudności z mówieniem, tydzień wcześniej opuścił start na Słowacji z powodu choroby i przez pierwsze 5 okrążeń widać było, jak próbuje się przebić i złapać oddech. Nie radził sobie najlepiej i w tamtym momencie nikt by na niego nie postawił. Trzymał się chłopaków siłą woli jak gumki. Po 4 km Gdula zaczął powoli odstawać, jego strata stopniowo się powiększała, ale to był bardzo dobry wyścig. Po połowie wyścigu Adam Zajíček, który od 14 dni poświęcał się obowiązkom szkolnym, a jego występ nie mógł być optymalny,

Kukla i Hlaváč rozpoczęli walkę o zwycięstwo. A Kukla, który na początku miał tyle problemów, zaczął mieć sugestię. W tym momencie sędziowie przemówili do wyścigu. Vítek Hlaváč otrzymał 3 sugestie o wykluczeniu i, ku zaskoczeniu kibiców, odszedł, aby odpocząć minutę w polu karnym. Albert Kukla (trener Černý ) odwrócił się zdezorientowany i skierował się do linii mety, że tak powiem, z pewnością siebie. Za waleczny i skoncentrowany występ zdobył tytuł seniora z nowym rekordem życiowym 41:22.08. Srebro zdobył Vítek Hlaváč (jego własny trener, 42:22.78) , a brąz Adam Zajíček (trener Benčík) - 43:12.97 . Czwarty Lukáš Gdula również odwiedził pole karne i finiszował 3 sekundy przed Rudolfem Coganem. Ruda początkowo dotrzymywał kroku najlepszym kobietom, mając jeden cel – ustanowić nowy rekord Europy w

Kategoria 10 000 m M50. Kiedy tempo dziewcząt przestało być satysfakcjonujące, poszedł swoją drogą i spisał się fantastycznie. Dzięki ogromnemu wsparciu i perfekcyjnej technice ustanowił rekord na 500 m w Rumburku, a także na 1000 m. Nowy rekord ER M50 to 44:08.11 . Fantastycznie.

Po świetnych występach z Kladna wielu zawodników kontynuowało dobrą passę. Malysa (46:32.45) i Hanyk (46:42.65) przeżywają w tym roku odrodzenie sportowe, między nimi znalazł się kolejny zdolny pięćdziesięciolatek Nedvídek (46:36.11) , Vojta Novák (47:29.38) zaskoczył szybkim czasem , a dwudziestoletni Jiří Arnošt potwierdził swoją ogromną poprawę w tym roku kolejnym OR (48:46.10) . Wszyscy mężczyźni pokazali się znakomicie i walczyli wspaniale, a niesamowity Cogan wyróżniał się na tle innych.

MartínkováW wyścigu kobiet wystartowało tylko pięć zawodniczek, ale tym ciekawiej było. Tempo narzuciła aktualna numer jeden Czeszki, Ema Klimentová, która chciała wykorzystać warunki i dążyła do pobicia rekordu życiowego. Niosła na plecach powracającą Eliškę Martínkovą, która nie spodziewała się niczego w starciu z Kladno i od samego początku ruszyła z kopyta.

Ema biegła pięknie. W tamtym momencie myśleliśmy, że pod względem technicznym był to jej najlepszy występ, jaki kiedykolwiek widziałem. I nadal jestem o tym przekonany. Niestety, sędziowie byli innego zdania i, ku zaskoczeniu wielu, Ema po połowie biegu ruszyła do PZ. Martínková, która w tym czasie nieznacznie traciła pozycję do Klimentovej, objęła prowadzenie. Eliška Martínková nie wypuściła szansy, walczyła z całych sił i ukończyła bieg z nowym rekordem życiowym toru 45:12.73. Na mecie mogła słusznie się cieszyć, ponieważ wróciła i jest w formie. Chociaż jej kolano jest nadal zabandażowane, Eliška wyraźnie nie może się doczekać wyścigów i wysokiej jakości występów. Ema Klimentová de facto ukończyła bieg tylko po srebro - 48:14.53 . Możemy tylko spekulować, jaki czas udało jej się osiągnąć w piątek. Alžběta Franklová (wszystkie trzy zawodniczki Čermáková) nie wyleczyła jeszcze złamania przeciążeniowego, choć zdobyła brązowy medal, ale czas 50:36.64 z pewnością nie jest tym, czego się po sobie spodziewała. Czwarta Michaela Říhová pokazała się w czołowej dziesiątce w swojej karierze . W Kladnie w Oregonie wyprzedziła ją o sekundę, tutaj walczyła z całych sił, dała z siebie wszystko, a nagrodą jest poprawa o ponad minutę do 52:35.04 . Wielkie gratulacje dla Pilzna!

Pomimo kilku zaskakujących dyskwalifikacji, większość zawodników była technicznie bezbłędna, a sędziowie nie mieli wiele pracy, co jest tylko dobre. Na Mistrzostwach Czech zawodnicy powinni być w stanie chodzić. Ważność PZ została ponownie potwierdzona. Bez niego medalistki Klimentová-Hlaváč miałyby przewagę.  

Brno oferowało biegi pisane z dużej litery. Piękny teren i doskonale przygotowane zawody zostały wzbogacone o wir wysokiej jakości występów. Nawet ci, których nie wymieniono powyżej, przyjechali do Brna przygotowani na doskonałe wyniki, a wśród nich dominują OR, czyli najlepsze wyniki sezonu. Europejski rekord weteranów. Powrót Martínkovej w wielkim stylu. Niesamowite pojedynki nie tylko o medale, ale i cała seria mini pojedynków personalnych – tak będziemy wspominać Brno. Dziękujemy organizatorom, dziewczynom z poczęstunku, zawodnikom i trenerom. To był wspaniały festiwal pieszych wędrówek w Brnie.

Czekamy na Was jesienią. Do zobaczenia w Hodinovcach i Żytawie!

Wyścig chodu na 5.000 m mężczyzn i kobiet juniorów

WYNIKI

Tegoroczne międzynarodowe zawody juniorów odbyły się w sobotę 6 czerwca 6.6.2026 roku. Zawodnicy z 2 krajów – Czech, Chorwacji, Węgier, Polski, Słowacji i Ukrainy – zdobywali międzynarodowe doświadczenie w pojedynkach wzajemnych. Zawody odbyły się w Raciborzu. W każdej dyscyplinie startowały po dwie reprezentantki: Kateřina Hromádková i Klára Součková zostały nominowane z Czech, a juniorów reprezentowali Marek Rösler i Vojtěch Vejvančický.

Dla młodych sportowców wszystkich kategorii zawody międzynarodowe to wspaniałe doświadczenie. Startując w kraju, zawodnicy walczą z tymi samymi przeciwnikami i rzadko zdarza się okazja, by rywalizować z zagranicznymi zawodnikami i przekonać się, na jakim poziomie jest świat pod względem osiągnięć. Poza Podiebradami, tylko dwa jesienne punkty kulminacyjne sezonu spacerowego oferują taką możliwość – Wieża zegarowa w Pradze SMOLA KONSTRUKCE w Radotínie i Chód łużycki w Żytawie w Niemczech, zorganizowane przez AC Rumburk. Młodzi ludzie nie powinni przegapić obu konkursów, takie doświadczenia są niezastąpione.

Dziewczyny wystartowały jako pierwsze w słoneczny i ciepły dzień. Biorąc pod uwagę zawodniczki, nie spodziewano się, że nasze juniorki zaatakują pierwsze miejsca. W końcu Ukrainki, Polki i młode Słowaczki to różne kategorie wydajnościowe. Ukraińska chodziarka Veronika Tkachuk wygrała styl start-meta z absolutną pewnością . Ruszyła z przodu od startu, zbudowała przewagę, wielokrotnie oglądała się przez ramię, aby upewnić się, że nikt nie będzie próbował jej dogonić, a następnie poszła swoją drogą. Wygrała z ogromną przewagą z kontrolowanym występem 23:07.79 . Młoda zawodniczka z Chorwacji Lucija Saračevič zaskoczyła, poprawiając się o ponad 40 sekund w porównaniu do swojego występu z Dudince . Jej nowy rekord życiowy to 24:48.76 . Słowaczka Zámečníková spóźniła się na 25 minut o 1 sekundę i zdobyła brąz.

Spośród naszych zawodniczek, Klára Součková z Czeskich Budziejowic spisała się lepiej , kończąc bieg na 7. miejscu i ustanawiając znaczący rekord życiowy 25:44.55 . Kateřina Hromádková ukończyła bieg na 10. miejscu i również mogła się cieszyć nowym rekordem życiowym 26:43.35. Obie zawodniczki ustanowiły rekordy życiowe. To nie wystarczyło na czoło, ale nie oczekujmy od zawodniczek, że zrobią coś, co po prostu (jeszcze) nie leży w ich możliwościach. Występ w repasażach OR zawsze się liczy.

Nasi juniorzy są bardziej efektywni od dziewcząt, ale ich rywalizacja również była niezwykle zacięta. Bieg juniorów był znacznie ciekawszy, od początku szła razem grupa 8 chodziarzy, ale pierwszy odpadł Rösler . Vejvančický trzymał się jak gumka jakieś 1-2 metry z tyłu, ale tempo było bardzo wysokie. Strata Vojta stopniowo rosła, Słowacy, jeden z Polaków i Ukrainiec zaczęli odpadać. Na czele na zmianę jechali para I llia TYSHKEVYCH (UKR) i Przemysław JASIŃSKI (POL) . Na ostatnim kilometrze Ukrainiec zapewnił sobie zwycięstwo ( 20:54.10 ), Polak pozostał 6 sekund za nim ( 21:00.19 ). Trzeci Mažgút ze Słowacji mógł cieszyć się z rekordu życiowego ( 21.11.57 ). Vojta Vejvančický ukończył bieg z nowym czasem OR 22:16.94 ( w hali uzyskał czas o sekundę lepszy), pokonując większość dystansu samotnie. Marek Rösler zdobył 4 punkty dla drużyny za 9. miejsce i uzyskał swój najlepszy czas w roku – 23:12.06.

Vejvančický może być niezwykle zadowolony, rekord życiowy to rekord życiowy i potwierdza stopniowy postęp w jego występach. Marek Rösler stracił 9 sekund do OR, ale tegoroczny student MU również zasługuje na same pozytywne komentarze.

Juniorzy ukończyli w tym roku swój bieg w kategorii MU. Ich ocena musi być pozytywna. Vejvančický jest najbliżej absolutnego topu, ponieważ jest o klasę wyżej od pozostałych i od zeszłego roku stale poprawia swoje wyniki. Jednak wszyscy zasługują na pochwałę za wysoką reprezentację. Trzy rekordy życiowe i jeden tegoroczny zwycięzca. Bardzo dobry bilans, realistycznie rzecz biorąc, nie można oczekiwać więcej. Wszyscy uczestnicy biegu w kategorii MU urodzili się w 2008 roku i dlatego będą w tej kategorii również w przyszłym roku.

Teraz nasi młodzi chodziarze czekają na Mistrzostwa Czech w Biegach Lekkoatletycznych w Brnie w piątek wieczorem. Niestety, z powodu kontuzji Mochala (złamanie przeciążeniowe) zgłosiło się tylko dwóch juniorów, więc tytuł nie zostanie przyznany. Aby to zrobić, potrzebujemy co najmniej trzech zawodników z limitem startowym. Czy chłopcy będą chcieli przemierzyć całą republikę, zobaczymy. Dziewczyny czekają na regularne zawody. Ciekawe, jak obie juniorki poradzą sobie z rywalizacją młodzieży, a przede wszystkim ze zmęczeniem. To praktycznie koniec sezonu wiosennego. Mamy wakacje, urlopy, czas na odpoczynek i przygotowania do jesieni. Hodinovka i Zittau nie dadzą rady bez odpowiedniego przygotowania.

Doskonałe występy na wspaniałej ścieżce Głównej Alei Wiedeńskiego Prateru.  

WYNIKI

Czwartkowy poranek (4.6.26) w Wiedniu, świąteczny (Feiertag w Austrii), był skąpany w słońcu, a także w świetnych nastrojach, dzięki osiągnięciom piechurów na doskonale przygotowanej trasie półmaratonu wzdłuż Głównej Alei Wiedeńskiego Prateru:

certyfikat Józef

DSC01508

 DSC01460DSC01469DSC01529DSC01501DSC01638DSC01626

Rudolf Cogan (ur. 1971) ustanowił nowy rekord Europy w kategorii MASTERS M50 w chodzie na dystansie 5.000 m, uzyskując fantastyczny wynik 21:35,36!!! 

WYNIKI

Autor artykułu: Lucie Nekulová

Źródło zdjęć: AC Rumburk i Lucie Nekulová

Ostatniego dnia maja w słonecznym Rumburku odbył się kolejny rok tradycyjnego Festiwalu Pieszego . I jak to często bywa w Rumburku, w Czechach wypróbowano coś nowego.

IMG 5089Niemiecki sędzia Kilian Wenzel Stworzyli system dla sędziów. Niezwykle prosty, w języku czeskim, praktycznie niezawodny i, co najważniejsze, w przeciwieństwie do innych systemów, ten jest dostępny za darmo. Chociaż system jest już szeroko stosowany w Niemczech, w zeszłym roku przeszedł najtrudniejszy jak dotąd test wytrzymałości w Żytawie i działał bez zarzutu, nawet gdy na torze rywalizowało ponad 100 zawodników. Po Żytawie postanowili przetestować system kilka tygodni temu w Warszawie i będzie on również używany w przyszłym tygodniu na wyścigu w Borskim Mikulaszu. A ponieważ Żytawa = Rumburk, mieliśmy również czeską premierę, tym razem bez Kiliana. Co jest potrzebne do korzystania z systemu? Smartfon. Zeskanuj kod i voilà. Nie potrzeba sprzęgła, wynik jest natychmiast dostępny, podobnie jak statystyki. Sędzia nie musi niczego długo pisać i może skupić się na wyścigach. Świetnie. System jest dostępny w języku angielskim i niemieckim, ale szczerze mówiąc, można go zrozumieć również z kolorów i obrazków. Wielkie podziękowania dla Kiliana za społeczność spacerowiczów. Jeśli sędziowie są gotowi wyjąć telefony z kieszeni i wykorzystać minimalną ilość własnego transferu danych w przypadku braku sygnału Wi-Fi, to jest to strzał w dziesiątkę.

To była rozrywka dla sędziów. A jak wyglądał wyścig? Pierwszy start dnia był oczekiwanym punktem kulminacyjnym – biegiem na 5000 metrów. Ruda Cogan, po porażce w Radotínie, zapowiedział atak na rekord Europy w kategorii M50. Zawodnicy z Rumburka zaoferowali pomoc i współpracę, więc w Rumburku było wiele do zobaczenia.

Vojta Vejvančický, zgodnie z umową, wcielił się w rolę zająca i ustalił dokładne tempo dla pierwszych 3000 m. Następnie zwolnił zgodnie z planem i po prostu ukończył wyścig. W przyszłym tygodniu ma zawody na 5000 m w MU w Raciborzu, więc musiał być mądry. Vojta musi poczekać tydzień na świetny występ, Ruda pokazał to od razu. Wszedł na ostatnie 2 km z przewagą około 10 sekund nad czasem docelowym i to było to, czego potrzebował. Ruda pobiegł technicznie znakomicie, pokazał skoncentrowany występ i na mecie został nagrodzony nowym OR, nowym rekordem Europy na M50, po prostu świetnym czasem 21:35.46. Standa Borissov biegł swój wyścig od samego początku . On również jest technicznie praktycznie perfekcyjny, chociaż jego występ bardzo różni się od koncepcji mocy Cogana. Został również nagrodzony nowym OR na torze wynoszącym 22:22:47. Na trzecim miejscu uplasował się biegający swobodnie Vejvančický (23:00.73) , który zachwycił nie tylko Cogana swoimi umiejętnościami tempowymi, ale przede wszystkim trenera i samego siebie swoją techniczną realizacją podczas biegu. Nie było w tym żadnego błędu. Inny pięćdziesięciometrowiec, Martin Nedvídek, stracił 4 sekundy. Wyścig nie był zbyt przyjemny dla Marka Röslera , nie był taki sam od początku, ale nawet dla niego trzeba przyznać, że to był po prostu jakościowy trening. Mark również ma w Raciborzu koszulkę reprezentacyjną i z pewnością utrzymuje tam swoje nastawienie psychiczne i najwyższą formę. Najstarszym uczestnikiem biegu był nerd Beroun, Jiří Kovanda (M80!), który zdołał ukończyć bieg w czasie poniżej 40 minut - 39:18.04.

Ktokolwiek spodziewał się, że punktem kulminacyjnym dnia zawodów będzie próba pobicia europejskiego rekordu, mylił się. Mężczyźni oczywiście spisali się świetnie, ale wszyscy obecni byli absolutnie zachwyceni biegiem lekkoatletycznym na 500 metrów.

Dzieci RDziewczęta i jeden chłopak walczyli z całych sił, starając się utrzymać technikę i, jednym słowem, byli wspaniali. Kolejność i występy nie są tam aż tak ważne. Najważniejsza była radość i niesamowite zaangażowanie. Gospodarze zwyciężyli w zawodach lekkoatletycznych. Daniela Frisnietzová z dobrym wynikiem 6:48.17.

W biegu podwójnym dziewcząt Margarete Heinzel z Zittau objęła prowadzenie , ale nieco przesadziła z tempem biegu i ostatnie 500 metrów było bardzo długie. Jej spowolnienie wykorzystała Alenka Kalubová z gospodyń , która dogoniła rywalkę i pewnie wygrała, uzyskując swój pierwszy czas poniżej 12 minut – 11:59.03. Heinzel finiszowała 37 sekund za zawodniczkami, a Karin Košvancová z AC Mladá Boleslav zajęła trzecie miejsce (14:11.41).

W najliczniejszym biegu trójkowym zwyciężyła Noemi Maják, która biegła bezbłędnie od startu do mety (15:47.92). Drugie miejsce zajęła jej mama, pani Bertha , która po raz pierwszy w życiu spróbowała swoich sił w biegu trójkowym i przekroczyła linię mety szybkim krokiem z czasem 17:16.30. Trzecia była Kateřina Policerová ze Spartaka Praga – 17:19.38. Czwarta była Adéla Klavíková z Mladá Boleslav, która pięknie szła – 17:25.22. Lenka Borovičková również przebiegła dystans poniżej 18 minut z czasem 17:35.86.

Zgodnie z tradycją w Rumburku, po biegach indywidualnych nastąpiła półgodzinna sztafeta par. Pary są losowane, sztafeta składa się z 10 osób i, szczególnie dla młodzieży, jest to często pierwsza bardzo ciężka lekcja naprawdę szybkiego chodu. To super wymagający trening tempa, podczas którego każdy wydobywa ostatnie resztki sił. Czasami można zauważyć pewne zawahanie techniczne, gdy wielu jest mniej pewnych siebie przy takiej prędkości, ale sędziowie, którzy byli jeszcze na miejscu, zawsze to zauważali, a zawodnicy szybko dostosowywali się do prawidłowej techniki. I o to właśnie chodzi w sztafecie. Próbowanie czegoś nowego, przekraczanie własnych granic i zawieranie nowych przyjaźni. Ruda Cogan i Adélka Klavíková zwyciężyli przed parą Standa Borissov + Jarda Zeman. A brąz powędrował do Marka R ö slera , który przekazał pałeczkę Ondrze Nedvídkowi.

Pojedynek matki z córką Maják był interesujący. Noemi przyspieszyła na pierwszych 400 metrach, jakby matka ją goniła. 1:42 to zabójczy czas. Jej matka uzyskała 2:03. Noemi kontynuowała bieg bardzo równo i bardziej rozważnie, utrzymując tempo 1:52 i pobiegła perfekcyjnie. Nie było się do czego przyczepić. Pokazała, że ​​nie oszczędza na trzecim i piątym biegu. Te międzyczasy dają ogromną nadzieję.

Rumburk przygotował dla nas kolejny piękny wyścig. Organizatorzy zostali nagrodzeni europejskim rekordem osiągniętym na ich stadionie, ale przede wszystkim entuzjazmem i satysfakcją wszystkich zawodników. Mamy nadzieję, że do zobaczenia za rok.

Grupa

II tura marszu ekstraligi mężczyzn i kobiet + III tura marszu I i II ligi mężczyzn i kobiet, KLADNO, 23.05.2026

WYNIKI

Autor artykułu: Lucie Nekulová

Photo author: SMOLA CHŮZE zs

W słoneczną i jak to w ostatnich latach bywało podczas rozgrywek ligowych, bardzo gorącą sobotę, 23 maja, w okolicach stadionu w Kladnie odbył się I doroczny Kladnoński Bieg Chodecki.

Na trasie o długości 10 km spotkały się wszystkie grupy ligowe i poziomy od Ekstraligi do Drugiej Ligi.

kręcić się na pachołkachOrganizatorzy przygotowali się perfekcyjnie. Duże gąbki na stoisku z napojami, mnóstwo wody, 90% płaskiego toru w parku pod drzewami. Idealne warunki na świetny wyścig. Mężczyźni jako pierwsi ustawili się na starcie. On od razu objął prowadzenie. Vitek Hlavac, który chciał wygrać u siebie. Dotrzymał mu kroku Gdula, Morvay i KuklaLukáš Gdula odpadł jako pierwszy, a potem Michal Morvay zaczął przegrywać. Albert Kukla również nie miał najlepszych nóg po Podiebradach, gdzie zaliczył świetny występ, a wyścig szybko wyprzedził Vítek. Wyścig był zresztą bardzo monotonny. Kolejność była już ustalona. Vit Hlaváč Wygrał całkowicie pewnie, a na mecie mógł cieszyć się kompletem dodatkowych punktów ligowych, wliczając w to punkty bonusowe za występ – 41:36. Zajął drugie miejsce Alberta Kukla (42:17) i 40 sekund za nim dobiegł trzeci amator Michal Morvay. Czwarty z nich spędził mniej niż 45 minut Gdula (44:17). Pozostali zawodnicy pokazali naprawdę ciekawe występy. Rumburský Stanisław Borysow pokazał rekord życiowy 46:35. Zaskoczył nas niesamowicie, ustanawiając świetny rekord życiowy Romana Hanyka - 47:07. Pozostało 10 sekund. Martin Nedvidek i po wielu latach podniósł czas nie tylko poniżej 50 minut  Aleksandr Małysa - 47:56. Jego występ również należy do zaskakujących. Na kolejnym miejscu przez długi czas plasował się Vejvančický, który po znakomitym występie w Podiebradach (45:00) zachorował i przeszedł ligę na treningach. Para Rösler - Arnošt przegrywała z nim. Panowie pomagali sobie nawzajem i na ostatnim okrążeniu Rösler objął prowadzenie nad pościgiem Vejvančickiego. Na mecie obaj zawodnicy ruszyli w stronę Vojta, który nie spodziewał się ataku. Wygrał z przewagą sekundy. Marek Rösler, fotofinisz obroniony Vejvančický przed Jiřím ArnoštemPo raz pierwszy udało mu się zejść poniżej 5 min/km i od razu zaliczył taki skok – 48:47! Swoim występem zapewnił sobie bezapelacyjnie koszulkę reprezentacji MU do lat 23. Zawodnik z Brzecławia również zbiegł poniżej 50 min. Jarda Hloch i ponad 50min, ale także w OR w innym Hradcu Králové Tomas Gloser - 50:54. Inni młodzi ludzie również zaprezentowali się znakomicie, prezentując się osobiście - Weis, Słomkowy kapelusz, Bułka.

Finisz trójki młodych zawodników nie był jedynym, bo starali się również weterani. Josef Smola musiał ostatecznie ustąpić miejsca koledze z drużyny, Sedláčkowi , ale słusznie nie był zachwycony tą porażką. Techniczna postawa Sedláčka bardziej pasowała do Běchovic niż do bieżni w martwych punktach...

DSC00644Była zdecydowaną faworytką wśród kobiet Ema Kliementová, Jednakże większość uwagi skupiła się na powrocie Eliška Martínková. Kliementová od samego początku prowadziła, nie szczędząc sił i chcąc potwierdzić swoją doskonałą formę z Podiebradów. Wyścig zdominował styl start-meta, ustanawiając nowy rekord życiowy na okrążeniu 45:58. Alžběta Franklová długo była druga, miała dużą przewagę nad Martínkovą i jechała swoim tempem. Martínková nie wydawała się przekonująca na pierwszych kilometrach. Jej techniczne wykonanie nie było stuprocentowe, a nawet jej kolano z zabandażowaną taśmą nie wydawało się być wsparciem dla Eliški. Ale Eliška prawdopodobnie musiała po prostu przyzwyczaić się do większego obciążenia. W drugiej połowie wyścigu zaczęła przyspieszać, a wraz ze wzrostem prędkości pojawiła się znacznie większa pewność techniczna, co wcześniej było na odwrót, a Eliška wyglądała na zdeterminowaną. Było widać, jak bardzo brakowało jej ścigania. I że zawodniczka pokazywała to na każdym kroku. Pobiegła za Franklovą, wyprzedziła ją z pełną pewnością siebie i choć na początku nie wyglądało to nawet na czas poniżej 50, to ostatecznie Martínková zanotowała 48:55. Frankłowa zajęła trzecie miejsce z czasem 49:48. Również zaprezentowała się znakomicie. Michaela Rihova, która nie zniżyła limitu OR o 1 sekundę – 53:37. Następnie cztery juniorki i nastolatki walczyły między sobą. Maják długo nadawała tempo razem z Hromádkovą, Součková schowała się w grupie i starała się dotrzymać kroku Mulačovej. Součková W drugiej połowie biegu rozbiła grupę i odskoczyła od pozostałych. Nie była jednak przekonująca technicznie, zwłaszcza idąc w grupie... W drugiej dziesiątce zanotowała nowy OR 53:57. Hromádkova (54:53) pokonany o 20 sekund ZikmundováTo dwójka nastolatków była najbardziej podekscytowana. Noemi Majak Pokazała, że ​​dłuższe dystanse będą jej odpowiadać. W pierwszej dziesiątce ta szesnastolatka pobiegła świetnie, równo i z werwą. Czas 55:39 jest znakomity. Emma Mulacová Próbowała już 10 km w Ołomuńcu i tym razem poprawiła czas do 56:24. Pod koniec bardzo bolało, ale Emma walczyła i w tym wieku obie dziewczyny zasługują na zwolnienie. Cztery kolejne dobiegły do ​​60 minut. Bugárová, Pohlová – Kučerová, Fišerová i Kokořová. Do zdobycia gola u siebie zabrakło zaledwie 7 sekund Klara Hlaváčová.

W Kladnie oglądaliśmy wspaniałe wyścigi. Zawodnicy byli w większości pełni entuzjazmu i nie szczędzili pochwał organizatorom i nowemu torowi. Organizator był gotowy na pierwsze miejsce i wielki ukłon dla Vítka Hlaváča. Ukończył wyścig, przebrał się w koszulkę i od razu zajął się organizacją. Po wyścigach już prowadził traktor i sprzątał tor...

Zawodnicy mogli być w pełni usatysfakcjonowani. Piękny zielony tor, otoczony wysokimi drzewami, pochłaniał większość promieni słonecznych, co było widoczne w występach. Było wielu wspaniałych zawodników i po prostu nie sposób wymienić wszystkich, którzy na to zasłużyli. Dalszy rozwój młodzieży był satysfakcjonujący, podobnie jak niezłomność naszych weteranów. Kladno zanotowało znakomity debiut. Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że będzie ich więcej. To była premiera par excellence!

DSC00582DSC00617

Weltklasse w Britzer Garten mit Streckenrekord

Pressemitteilung vom Polizei SV Berlin Abt. Leichtathletik , geschrieben von Andrej Woiczik

WYNIKI

Priyanka Goswami (Indie) lepsza od 16.05.2026 w Berliner Britzer Garten przy otwartym Berlin-Brandenburgischen Meisterschaften im Straßengehen imponująca Streckenrekorde über 10 km Straßengehen.

IMG 6970 przeskalowany

Die indische Olympiateilnehmerin 2021/2024. Igrzyska Wspólnoty Narodów 2022 Brąz na 10 km Gehen. Mistrzostwa Azji 2023 Silber über 20 km Gehen Priyanka Goswami lag bis Kilometr 8, dzięki wsparciu Fredericka Weigela (OSC Potsdam e. V.), U18- i U20-Europameister (2022/2023) oraz U23-Bronzemedaille 2025 über 10.000 Meter Gehen, auf Kurs Asien-Rekord. Unter den Augen von Peter Frenkel , Olympiasieger 1972 i Dritter 1976 o 20 km, verfehlte die Indische Weltklasse-Athletin den Asienrekord am Ende nur um um Sekunden, stellte aber in 43:49 Minuten einen neuen Streckenrekord auf. Sie verbessert diesen von Tabea Kiefer (Eintracht Frankfurt) z ubiegłorocznego rekordu wynoszącego 3:04 minuty i stellte auch eine Weltjahresbestleistung auf.

 Arvid Kockel (SV Halle/MJ U23) zwyciężyło w czasie 43:11 min. vor Frederick Weigel (OSC Potsdam e. V.), welcher zusammen mit Priyanka Goswami (Indie) ins Ziel kam. 

Mit Kylie Garreis (LG Vogtland/48:25 min.), Anna-Maria Gabriel (OSC Potsdam e. V./48:49 min.), Nika Helene Illing (LSV 1971 Ilmenau/48:54 min.) blieben drei deutsche Nachwuchsathletinnen unter der 50-Minuten-Marke.

Über 5 km Straßengehenlieferten sich die österreichische U20-Meisterin 2025 i Zweitplatzierte bei den österreichischen Hallenmeisterschaften über 3000 m Bahngehen 2026 Marlen Staudacher (LAC Klagenfurt, WU18) i Mia Bandoly (SCC Berlin, WU20) ein hochklassiges Rennen. Obaj pobili swoje rekordy życiowe i poprawili stary rekord o 1 minutę. Za 24:06 minut (Netto 24:05 min) Österreicherin österreichische Jahresbestzeit ging die Österreicherin österreichische Jahresbestzeit und verwies die Berlinerin um 5 Sekunden in deutscher WU20-Jahresbestzeit auf den zweiten Platz. Die Erfurterin Laura Völkel ging ebenfall ustanowiła rekord życiowy w 25:17 min.

 W MU18 wygrał Paul Alberto Gutierrez Muller (Erfurter LAC) w 24:09 min. tratwa Feliks Aßmus (Erfurter LAC) w 24:10 min.  

IMG 6939 przeskalowanyAndreas Statzkowski (Präsident vom Berliner Leichtathletik-Verband) und die sportlichen Leiter der Veranstaltung Bernd Hölters i Andrej Woiczik cieszyli się nie tylko z nowego rekordu 251 uczestników, ale także z występów na najwyższym poziomie i święta dla berlińskiej i brandenburskiej lekkoatletyki.